środa, grudnia 13, 2017
   
Text Size

Moja wyprawa do Afryki

Pomysł na wyjazd narodził się na spotkaniu Stowarzyszenia Mistrzowskie Gołębie Europy w Siedlcach. Inicjatorami wyjazdu byli koledzy: Przemysław Kozak z Siedlec, Krzysztof Rumik z Łosic i Józef Borowiecki z Gałkówka k. Łodzi. Celem podróży były zawody Sun City Million Dollar Pigeon Race w RPA. Postanowiliśmy kibicować naszym gołębiom i przy okazji zwiedzić RPA. Kolega z Siedlec polecił nam solidnego przewodnika i te rekomendacje się sprawdziły. Pokazał on nam w szybkim czasie kawałek prawdziwej fascynującej Afryki.

Dnia 24 stycznia nasza delegacja hodowców gołębi z Polski wylądowała na lotnisku w Johannesburgu - największym mieście RPA. Przewodnik musiał nam szybko wypełnić cały dzień do pobytu w Sun City czyli Mieście Słońca położonym ok. 180 km od Johannesburga. Pierwszą propozycją był wyjazd do prowincji Mpumalanga. Jest to stary Transwal Wschodni, gdzie są wspaniałe góry, a w nich wiecznie zielone lasy, wodospady. Słowo „mpumalanga” w lokalnych językach Siswati i Zulu oznacza "miejsce wschodzącego słońca". Najpierw podróżowaliśmy przez kilka lokalnych miasteczek położonych wśród wspomnianych gór, lasów.

 

 

Baza wypadowa znajdowała się w Graskop. Stamtąd udaliśmy się niezwykle widokową historyczną drogą z Sabie do Lydenberg zwaną Long Tom Pass o długości 57 kilometrów, która w najwyższym miejscu osiąga 2 149 metrów n.p.m. Widzieliśmy wodospad Lisbon, Berlin. Przez tereny plemienia Ndebele dojechaliśmy do Blyde River Canyon, który jest 3 największym kanionem na świecie. Oglądaliśmy tam z dalekiej perspektywy dół rzeki, szczyty gór i widoki na bardzo dalekie tereny Południowej Afryki. Bardzo interesującym miejscem było tzw. God’s Windows (Okno Boga) położone na skarpie Drakensberg, będące punktem widokowym na rozległe obszary Parku Narodowego Krugera i mglisty las tropikalny.

 

darmowy hosting obrazków

 Zobaczyliśmy także niezwykłe formacje skalne tzw. Bourke’s Luck Potholes, które są ewenementem na skalę światową. Umieszczone są w korycie 2 rzek, gdzie skały osadowe pozwalają na to, że wiry rzek, drobne skałki i piach wywiercają dziury w skale, wielkości czasami nawet 20 – 30 metrów głębokości.

 

darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków

Dotarliśmy do wioski Pilgrim Rest, starego miasteczka zdobywców tutejszych terenów, gdzie po raz pierwszy znaleziono złoto – kopalnie złota, odwierty, wymywanie złota sitami. Pojechaliśmy przez tereny murzyńskie, przemysłowe i miejscowe tereny rolnicze do następnych gór usytuowanych w kierunku Sun City gdzie był docelowy punkt – wyścigi gołębi. Ulokowaliśmy się w Waterbergu – prowincja Limpopo. Tam zwiedzaliśmy szereg interesujących, widowiskowych miejsc, a następnie zamieszkaliśmy na farmie zwierząt. Oglądaliśmy tam m.in. antylopy – Kudu, Waterbuck, Impala. Wypatrywaliśmy na niebie gołębi, a także orły, sępy, jastrzębie.

 

 

 

 

Dojechaliśmy do Sun City, położonego na skraju Pustyni Kalahari na kraterze prehistorycznego wulkanu. Tam po pewnych przygodach z zakwaterowaniem mogliśmy odpocząć. Pobyt tutaj obejmował 2 noclegi w 4-gwiazdkowm Cascades Hotel. Wielką atrakcją była wizyta w kasynie gdzie czas spędziliśmy na grach losowych. Odwiedziliśmy także dyskotekę gdzie bawiliśmy się wraz z mieszkańcami kurortu. W czasie pobytu spotkaliśmy starych przyjaciół gołębiarzy. Spędzaliśmy czas na dyskusjach o gołębiach, oglądaniu gołębników kolegów hodowców i spotkaniach z opiekunami gołębi. Nasza delegacja była doskonale rozpoznawalna dzięki koszulkom w barwach Polski. Stanowiliśmy wizytówkę i bardzo dobrą reklamę dla PZHGP oraz wszystkich hodowców gołębi pocztowych, a także zapraszani byliśmy na poczęstunki przez bardzo znanych hodowców, a zarazem uczestników tych zawodów.

Z Sun City udaliśmy się do Johannesburga. W związku z błędną rezerwacją w hotelu nasz przewodnik zaprosił nas do swej okazałej posiadłości z basenem oraz zaprezentował nam kolekcję broni – myśliwskiej, sportowej, krótkiej oraz historycznej. Muszę tu zaznaczyć, że przewodnik mając pozwolenie na broń miał ją przy sobie podczas całej wyprawy na wypadek zagrożenia m.in. ze strony dzikich zwierząt. Zaproponował nam także masaż u profesjonalnej masażystki, z którego skorzystaliśmy. Pobyt zakończył się skromną kolacją z Polonią. Następnie udaliśmy się do Pilansbergu. Jest to bardzo interesująca formacja geologiczna powstała w kraterze starego wulkanu - starego w rozumieniu milionów lat. W Afryce koło Joannesburga są pola archeologiczne gdzie jest kolebka ludzkości – największe wykopalisko kości i pozostałości po pierwszych naszych pra pra pra dziadkach, którzy swoją ewolucją stanęli na nogi w rozwoju między małpami, a ludźmi. Jest to ekshibicja pokazująca wszystkie ciekawe fakty dotyczące ewolucji, historii, wykopalisk, kości. Są także przykłady tych wykopalisk. W Pilansbergu jest dużo zwierzyny. W kraterze wulkanów jest wspaniała roślinność w stylu buszu. Jednakże jest bardzo trudno wypatrzyć w tym czasie zwierzęta ze względu na letnią porę, wysokie trawy, bogatą roślinność. Oczywiście traperzy z Polski wspaniale wytropili słonie, nosorożce bardzo trudne do zobaczenia. Chociaż koniecznie chcieli zobaczyć lwy, do tej pory nie widzieliśmy żadnych. Jest zauważalna obfitość pozostałej zwierzyny tzw. jadalnej jak antylopy.

 

 

Jest gorąco, więc jak wróciliśmy do miejsca noclegowego pozostało jedynie ochłodzić się napojami i wizytą na basenie. Następnie udaliśmy się do restauracji na obiad. Wieczorem wspólnie z innymi hodowcami gołębi zjedliśmy uroczystą kolację przy lampce wina i podzieliliśmy się wrażeniami dotyczącymi rejsu. Kolejny dzień spędziliśmy znowu w rezerwacie oraz sprawdzaliśmy wyniki lotów.

Na przyloty oczekiwaliśmy w sali bankietowej. Właśnie tam gdyż zaprzyjaźnieni hodowcy sugerowali, że wygodniej będzie oglądać je na telebimach niż przy gołębnikach. Po przylocie gołębi z lotu finałowego mieliśmy możliwość dotknięcia i obejrzenia wszystkich zwycięskich, wystawionych później w sali bankietowej. Mogliśmy ocenić ich walory sportowe, budowę, upierzenie. Później odbyła się aukcja gołębi, której wyniki dostępne są na stronie wyścigu. Zostaliśmy bardzo pozytywnie przyjęci przez kolegów z innych państw. Widać było, iż jesteśmy na równi z najlepszymi hodowcami. Gratulowano nam naszych wspaniałych ptaków. Jako polska delegacja pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony.

 

 

 

W wyścigu Sun City Million Dollar Pigeon Race ogółem wzięło udział około 7800 gołębi z czego w wyścigu końcowym wróciło 2439. Ostatni lot finałowy ukończyły 72 gołębie z Polski w tym 2 moje : Fifi i Olo.

 

Lista pierwszych 10 gołębi spośród najlepszych z całego świata przedstawiona została poniżej:

 

 

 

 

Kolejna lista jest rankingiem wszystkich gołębi z Polski biorących udział w locie finałowym:

 

 

 

 

Kontakt: tel. kom.: 502 118 925

mod_vvisit_counterDzisiaj159
mod_vvisit_counterWszystkie odwiedziny witryny:442393